Chcesz sprzedać gotowe spółki w Warszawie? Usługi: obsługa księgowa, windykacja sądowa, optymalizacja podatkowa!

Metoda Kena Winstona Caine’a cz. II

Innym sposobem na utrzymanie ciągłości pracy nad rękopisem jest pozostawianie pustych miejsc tam, gdzie będą potrzebne bardziej szczegółowe dane. Oznaczam takie miejsca kilkoma linijkami iksów, następnie krótko opisuję, co powinno się tu pojawić (fakt, historia, źródło itp.), i ponownie umieszczam kilka linijek iksów. Takie braki łatwo później zauważyć i uzupełnić.

Mam 30-letnie doświadczenie w szkoleniu autorów i mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że ich największym problemem podczas pisania pierwszej książki jest tendencja do wielokrotnego poprawiania i zmieniania pierwszych 10 stron. Albo 100. Ślęczą nad każdym akapitem, próbując doprowadzić go do perfekcji. Na to jednak będzie mnóstwo czasu później. Najpierw należy napisać całość. Praca będzie szła wtedy dużo szybciej. A wierzcie mi, im szybciej będziecie pisać, tym płynniej będzie się czytać wasze dzieło i tym mniejsze ryzyko, że przeładujecie je technicznymi zwrotami, skomplikowanymi zdaniami i trudnymi słowami.

Najlepsza rada, jakiej mogę udzielić autorom, brzmi: po prostu piszcie. Stwórzcie wstępny zarys najszybciej, jak potraficie, i z jak największym zapałem. Nie poprawiajcie żadnego akapitu, dopóki szkic nie będzie gotowy. Odłóżcie go na tydzień, a potem przeczytajcie z notesem w ręku, robiąc miliony notatek, jak można go poprawić, zreorganizować, zredagować. Gdy skończycie, zasiądźcie do opracowania.

Gdy stwierdzicie, że i ta wersja jest gotowa, wybierzcie od 10 do 30 czytelników spośród swoich przyjaciół, znajomych lub nawet ekspertów w danej dziedzinie, którzy zgodzą się ją przeczytać, skomentować i skrytykować, a w szczególności wskazać wszystko, co wydało im się skomplikowane, zagmatwane, trudne w odbiorze lub zrazu- mieniu, obraźliwe itp. Osoby te należy poprosić o napisanie komentarzy w określonym terminie. Niektórzy pewnie nigdy ich nie dostarczą.

Oto kolejna metoda zaczerpnięta ze wspaniałej książki Toma i Mari- lyn Rossów The Complete Guide to Self-Publishing {Jak samodzielnie opublikować książkę). Rozpoczynają oni proces tworzenia książki od rozłożenia na podłodze niewielkich karteczek z tematami. Traktują koncepcje i materiały jak talię kart, przydzielając je do różnych tematów ułożonych w porządku alfabetycznym. Rozdawszy karty, szukają wspólnego mianownika. Gdy zaczyna wyłaniać się pewien układ, mogą określić najlepszy sposób ich uporządkowania. W ten sposób powstaje szkielet książki.

Jak zachować równowagę mjędzy pisaniem a interesami. W trakcie konferencji wielu profesjonalistów pyta, jak mogą sobie zrekompensować czas przeznaczony na pisanie książki, spędzony z dala od interesów. Zastanawiają się, czy można zmierzyć zwrot z tej inwestycji.

Cindy Ventrice, której interes kwitł w najlepsze, podczas gdy ona pisała książkę pomiędzy 4 a 8 rano, tak odpowiada na to pytanie: „Jeśli ktoś, kto chce napisać książkę, sądzi, że tantiemy w zupełności zrekompensują mu czas przeznaczony na jej napisanie i sprzedaż, niech się nie trudzi. Jeśli jednak tym, do czego zmierza, jest zwiększenie wiarygodności, która zapewni mu większe dochody, jego podejście jest odpowiednie”. Poniżej podaję trzy techniki pozwalające pisać książkę i jednocześnie utrzymywać interesy w dobrym stanie.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.